Między zdjęciem a filmem… | Interaktywnie.com

Przez ostatnie kilka lat Facebook zmieniał możliwości publikowania contentu wideo w obrębie swojej witryny. Kiedyś mogliśmy jedynie wklejać link do filmiku z Youtube’a lub wrzucać filmy niskiej jakości na profil. Dziś popularność materiałów filmowych jest na tyle duża, że każdy z nas może publikować je bezpośrednio na swojej tablicy w modelu autoplay.

Zuckerberg w drugiej połowie 2015 roku zapowiedział zmiany, które miały zwiększyć rolę wideo na Facebooku, przez co portal społecznościowy skupiłby się mocniej na ruchomym obrazie, redukując inne formy aktywności jego użytkowników. Twórca najpotężniejszego serwisu social media nie rzucał słów na wiatr. Mając na uwadze zmiany, które już wprowadził w swoim portalu (natywne wideo, autoplay, wideo 360, stworzenie kamery 360, cinematograph, gif), można faktycznie przypuszczać, że jego ambitne plany zakładają tworzenie konkurencji dla wywodzącego się z Google YouTube’a. Facebook informuje na swoim blogu, że natywne filmy angażują o 62% bardziej niż zdjęcia, z kolei udostępnianie wideo tylko w tym roku wzrosło o 43%. Co ciekawe, ogłoszono też, że dziennie średnio zliczanych jest 8 miliardów odtworzeń wideo (pierwsze 3 sekundy filmu odpalonego w autoplay’u) globalnie, które są odtwarzane dla 500 milionów ludzi. Facebook planuje stanąć w szranki z Twitchem i YouTubem poprzez udostępnienie w ciągu najbliższych tygodni swojego Live API dla Blizzarda i integrację streamowanych na żywo game play’ów na platformie…

Przeczytaj cały artykuł na portalu Interaktywnie.com